Przejdź do głównej zawartości

cosmetics I

Pierwszy dzień w kolejnym tygodniu szkoły uważam za zaliczony! Powiem szczerze, że zaskoczył mnie nawet paroma pozytywnymi rzeczami, a mianowicie ocenką w szkole, potem otrzymanymi kosmetykami, które wreszcie przyszły oraz tym, że już jutro zobaczę moją ukochaną kurteczkę (ale o tym może w innym poście)! Dzisiaj mam zamiar powiedzieć coś o mojej nowej partii (głównie lakierów do paznokci) kosmetyków, które dzisiaj dostałam w swoje łapki. Stwierdziłam, że będzie to miła odskocznia, a w końcu kosmetyki w stylizacjach również odgrywają dużą rolę.





1. AVON nailwear pro+ (matuje lakier) | 2. AVON lure (lakier z drobinkami, na żywo jest bardziej morski) | 3. AVON underworld (również z drobinkami) | 4. PAESE nr 215 (odcień jasnego koralu - piękny!) | 5. "Pałeczka" dwustronna - kuleczka (do kropek) oraz pędzelek | 6. Mgiełka AVON spiced orange & ginger



Zdążyłam już przetestować wszystko prócz dwóch brokatowo-drobinkowych lakierów i muszę przyznać, że jestem bardzo pozytywnie zaskoczona! Koralowy lakier od PAESE naprawdę daje radę! Nakłada się go przyjemnie, wystarczą dwie warstwy i kolor jest pięknie uwidoczniony, nie zostawia smug, za co wielki plus! Sam kolor jest przepiękny. Szybko schnie! Kolejną rzeczą, która moim zdaniem jest cudownym wynalazkiem to nailwear pro+, który matuje lakier! Nakłada się dobrze. Po około 5 sekundach mamy już mat na paznokciu, do tego ma właściwości utwierdzające. Szybko schnie. "Pałeczka", "pędzelek" (inwencja twórcza) to jak dla mnie również strzał w dziesiątkę! Zawsze miałam problem z malowaniem kropeczek, pasków, kwiatuszków, teraz mogę to robić bez większych problemów. Myślę, że każda młoda kobietka powinna mieć taki gadżet w swoim wyposażeniu! Ostatnią rzeczą, którą udało mi się dziś wypróbować jest mgiełka o zapachu spiced orange & ginger - zapach jest cudowny, choć dość mocny. Na pewno nie zależy się tym zbyt dużo psikać, bo w samym pokoju zapach utrzymuje się baaardzo długo i jest intensywny. Ogólnie jestem bardzo zadowolona! Chyba pierwszy raz większość zakupionych kosmetyków zadowala mnie w 100%!





Przed i po użyciu lakieru matującego.



Mam nadzieję, że takie rzeczy również zainteresują moich czytelników. Następny post będzie prawdopodobnie zawierał kurteczkę z Sheinside! 

Komentarze

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

wszystko i nic

Kobieca intuicja. Tak, to zdecydowanie był NASZ miesiąc. Pomijając drobne rzeczy od jakiegoś czasu naprawdę jest cudownie i oby było tak ja najdłużej. Za mną bardzo dobre półtora miesiąca. Trochę się podziało.. Przez Netia OFF Camera x2, wspólne sześć miesięcy, noc kinową, juwenalia, noc muzeów, wspólny wypad do Jaworzna (w tym Katowice i najlepsze na świecie lody istne!!), wspólne bieganko, domową pizze, dwudzieste urodziny po... no właśnie po? AŻ PO EGZAMINY. Tak drodzy państwo, sesja się zaczęła, a dokładniej rzecz ujmując zacznie się w poniedziałek, 19 czerwca. Jeden już za mną, mam nadzieję, że reszta również pójdzie tak gładko. A następnie upragnione "wolne"... które zwie się pracą, ale chce się mieć swojego grosza to trzeba robić. Ostatni tydzień sierpnia wyjazd z ziomkami moimi. Następnie wrzesień z B.
Większość wakacji będzie B. <3





małe jest piękne

Strasznie szybko zleciał mi ten tydzień, mając aż praktycznie cztery dni wolnego (nie licząc kolosa z MiWMu we czwartek) nie zdążyłam się w sumie nimi nacieszyć. Przeleciało jakby ktoś pstryknął palcami. Nie działo się w sumie nic ekscytującego, pogoda nie dopisała niestety. Rozpogodziło się dopiero wczoraj, ale to akurat dobrze, bo wyjście do kościoła w deszcz jest średnio motywujące. Chciałam wykorzystać bardziej pożytecznie ten weekend niż to w rzeczywistości zrobiłam, ale jak zmusić się do czegoś, gdy za głową siedzi ci myśl, że nic oprócz jednej kartkówki z PI nie mam na ten krótki, bo tylko trzydniowy tydzień. Od środy wakacje wiosenne - święta. W końcu będziemy w trójkę w domu, jaworznickim domu. Prawdę mówiąc nie mogę się już doczekać. Na pewno przez ten ponad tydzień, zdążę się porządnie stęsknić za B., ale myślę, że jakoś sobie to odbijemy w przyszłości, w końcu każdy z nas potrzebuje chwili z rodziną. Zaczyna się czas, gdy wolne zacznie poganiać kolejne wolne dni. Wracam p…

just spring

Dzień dobry, cześć, dobry wieczór, witam? Zawsze te przywitania blogowe były dla mnie dziwne, nie wiem do końca czy powinnam to kontynuować, gdyż wyszłam z założenia, że chcę dalej pisać tego bloga, aby potem, w przyszłości mieć do czego wrócić, mieć cudowną pamiątkę. Chwile bywają ulotne, nie jesteśmy w stanie zapamiętać wszystkich sytuacji, które kiedykolwiek nas spotkały. Będę traktować tego bloga jako mój swoisty "pamiętnik", oczywiście bez większych szczegółów z życia prywatnego, gdyż jednak jest to jednak ogólnodostępna, publiczna strona.  Ostatni post z czerwca ojeeej, ja i ta moja motywacja nigdy nie przestaną mnie zaskakiwać. Czy coś się zmieniło? Oj zdecydowanie dużo, muszę przyznać, że moje życie odmieniło się o dosłownie 180 stopni. Studiuję, mieszkam już sama. Kraków miał zdecydowanie dużo więcej uroku, gdy się tutaj nie przebywało każdego dnia. Wiem, że na pewno teraz - gdy robi się coraz cieplej, będzie można się w końcu udać w jego zakamarki, trochę poznać &…