Przejdź do głównej zawartości

Christmas 2014



Muszę przyznać, iż mam trochę opóźnienie w czasie z dodawaniem postu świątecznego, ale skoro mam zdjęcia, to może lepiej późno niż wcale! Przez długi okres nie dodawałam w ogóle żadnych postów, to chyba brak motywacji w działaniu oraz męcząca pogoda w tym czasie - szaro, buro, ponuro (halo jeszcze szkoła!). Ciężko jest o dzienne światło, a co za tym idzie słaba jakość - nie chcę tu robić śmietnika. Nie ukrywam, że przydałoby się jakieś postanowienie noworoczne co do bloga! Może wreszcie uda mi się prowadzić go regularnie.

Wracając do tematu - tegorocznych świąt. Niestety nie były to moje najlepsze święta ever, ale też nie ma co na nie narzekać. Ich magię poczułam dopiero i chyba tylko podczas wigilii - rodzinne grono jednak potrafi zrobić swoje! (ah skłamałabym - oczywiście nasz rytuał ubierania choinki z tatą wraz ze słuchaniem kolęd/piosenek świątecznych zawsze pobija wszystko!)





Zestaw na wigilię miałam upatrzony (ku zaskoczeniu wszystkich) już dzień wcześniej. Lecz, jak to zwykle z kobietkami bywa zmieniłam zdanie co do bluzki, ale miało ono małe znaczenie patrząc na całość - może nawet to i lepiej, bo mogłam założyć mój przecudowny naszyjnik, który był prezentem od mojego mikołaja (martusia kocham!!). Jak widać postawiłam na prostotę - kremowa koszula, czarna spódnica, czarne rajstopy (ale to mało ważne) oraz dopełniający wszystko naszyjnik. 


 



Naszą tradycją z tatą jest coroczne robienie sobie wspólnego zdjęcia pod choinką przed kolacją wigilijną (pewnie myślicie dlaczego tylko z tatą? a na pewnie dlatego, że ktoś musi nam to zdjęcie zrobić, dawniej nie było takich wynalazków jak dziś).


tacy piękni <3



Kolejne dni świąt spędziliśmy w domu w naszym małym rodzinnym gronie, nigdzie nie wychodząc (co za dzikusy!). Przez ten czas mogliśmy wreszcie nacieszyć się sobą, bo niełatwo jest znaleźć tak dużo czasu aby spędzić go ze sobą razem. Wspólne posiłki, oglądanie filmów, bajek, rozmowy - myślę, że każdy potrzebuje takiego odpoczynku w rodzinnym gronie. Dzisiejszy świat za bardzo pędzi. Ostatnia wiadomość - nie przytyłam!! 


Oczywiście nie obeszłoby się bez zabawy aparatem z naszą przepiękną, co najważniejsze - żywą choinką! Uwielbiam bokehowe cuda, które tworzą lampki choinkowe. Miłość.





Mam nadzieję, że wasze święta były również udane, a może nawet i bardziej niż moje. Liczę też na to, że prezenty podbiły wasze serca! Teraz tylko czekać na szampańską zabawę już za dwa dni!

* Serdeczne pozdrowienia dla mojego kolegi Sebastiana! hugs

Komentarze

  1. Masz bardzo fajnego bloga będę zaglądać częściej.
    Bardzo ładne zdjęcia.
    Pozdrawiam
    http://pauline-memories.blogspot.com
    Obserwuję :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Te zdjęcia są bardzo ładne :) Podoba mi się taka tradycja.
    http://przyszopceuszatych.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. cudownie wyglądałaś, zdjęcie z tatą urocze :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Piękne zdjęcia ;) Trafiłam tutaj przez przypadek, ale bardzo mi się tutaj podoba. Myślę, że będę wpadać częściej ;) jeśli miałabyś ochotę to zapraszam do siebie: http://jewellery-fashion-leisure.blogspot.com/ Co powiesz na obserwację za obserwację? Daj odpowiedź na moim blogu ;) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  5. http://1.bp.blogspot.com/-xgy0PYwReho/VKCR9FWyJqI/AAAAAAAABSg/LkZYn5cvaZM/s1600/christmas%2Btree.jpg

    TO ZDJ ZROBIŁAŚ ZA POMOCĄ PAPIEROWEGO OBIEKTYWU? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie, przyłożyłam do obiektywu tekturkę z wyciętym serduszkiem po środku :)

      Usuń
  6. Świetne zdjęcia. Bardzo miły dla oka zestaw, w sam raz na rodzinne spotkania :)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

ripped jeans

Cześć!
Kompletny brak weny i motywacji na cokolwiek. Miałam dodać zdjęcia z wakacji, wyszło jak zwykle. Miałam się zająć fotografią, wyszło jak zwykle, meh.

Aktualny post też jest dość spóźniony, ale lepiej kiedyś niż nigdy.


mixed stuffs

Cześć!
Dzisiejszy post jest prawdziwym miksem paru różnych rzeczy, średnio związanych ze sobą. Stwierdziłam, że trzeba czasem odejść od głównego tematu bloga (coś tam z ubrań będzie oczywiście dzisiaj) - dziś bez OOTD! Prawdę mówiąc nie wybierałam się na żadne zdjęcia od czasu Krakowa, więc to pewnie też dlatego.
Wakacje rozpoczęły mi się niestety niezbyt korzystną pogodą - deszcz, zachmurzenie oraz temperatura często nieprzekraczająca nawet 20 stopni. Słabo. Na szczęście od wczoraj pogoda dopisuje (oby tak było dalej) i staram się korzystać z tego jak najbardziej się da. Dzisiaj pół dnia spędziłam nad wodą (mój strój - najlepszy hm'owski - wreszcie doczekał się premiery!)




Lecz teraz chodzę cały czas z różowymi policzkami - tak, nie używaj kremu dalej - i wmawiam sobie, że to zaraz zbrązowieje (raczej powinno tak być haha)! Na jutro mam raczej takie same plany.
Dodatkowo postawiłam sobie cel na tegoroczne wakacje, a mianowicie BIEGANIE! Za mną już (albo dopiero) 2 treningi! Nastę…

captivating

Cześć!
Od zakończenia roku szkolnego ciągle powtarzałam "wznowie bloga od czerwca, będzie po maturach, ładna pogoda, dużo wolnego czasu", czyż nie wyszło jak zwykle?
Sporo czasu mnie tutaj nie było, dużo zmian zawitało u mnie. Koniec liceum, matura, przeprowadzka i wiele innych. Nie ma się co usprawiedliwiać, jestem z natury chyba zbyt leniwą osobą, aby prowadzić takie rzeczy na bieżąco, niestety.
Mimo wszystko, mam plan, aby naprawdę zacząć rozwijać tego bloga, jak nie dla ludzi, to chociaż dla samej siebie, aby była to jakaś moja mini forma pamiętnika, mniej prywatnego rzecz jasna, ale jednak wyjątkowego ze względu na możliwość zobaczenia danych miejsc, sytuacji dzięki zdjęciom, a nie samym wyobrażeniom. Plany, plany, plany. Nie będę sobie nic obiecywać, zobaczymy jak będzie.

Coś z aktualności? Pół miesiąca temu zaczęłam wakacje! Najdłuższe, mam nadzieję, że również i najlepsze 4 miesięczne wolne! (Ale może jednak zrobię coś pożytecznego?)
Wczoraj miałam urodziny, z tej to…