Przejdź do głównej zawartości

checked scarf

Cześć! Wracam do was z zimowym postem! Wreszcie przyszedł do mnie mój ukochany ala beżowy, gruby szalik w kratę, czekałam na niego 2 miesiące..  Tak więc wczoraj w okolicach 14 postanowiłam wykorzystać ostatni dzień wolności i beztroskiego lenistwa, to też wybrałam się w pobliskie pola! Miałam szczęście, bo akurat w tym miejscu świeciło jeszcze dość słońce, więc nie odczuwało się tak bardzo tego mrozu. Niestety z minuty na minutę moje ręce coraz bardziej się wychładzały, a niestety obsługa pilota i aparatu w rękawiczkach, które noszę jest po prostu niewygodna! Jestem zadowolona z efektów, mam nadzieję, że wy również będziecie! (chyba moja motywacja działa!)






płaszcz: New Look | spodnie: Bershka | buty: Boti | szalik: monitortrenow (nie polecam)

Komentarze

  1. śliczny ten szalik,chyba było warto czekać dwa miesiące haha
    cudowne zdjęcia!

    oleksandra-official.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. świetne zdjęcia i prześliczny szalik! :)

    kiasob.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Ale piękny szalik. Zdjęcia rewelacyjne! :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Pasuję Ci ten szalik :] Nie koniecznie do kurtki, bardziej do twarzy. Naprawdę bardzo ładny :] Skoda tylko, że tak długo na niego czekałaś.

    OdpowiedzUsuń
  5. So lovely! I love your scarf! Check out my fav!

    http://www.shopstyle.co.uk/action/loadRetailerProductPage?id=449147380&pid=uid7441-25962271-17

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

MAJówka

Majówka, majówka i po majówce. Jutro nach Krakau. Tylko po to, żeby iść na jedne zajęcia z mechaniki, by nie mieć zaległości. No cóż, takie decyzje. Oby tylko nie zrobił wejściówki, bo może być smuteczek.  Zdecydowanie dobry czas spędzony w gronie rodzinnym, dużo odpoczynku, moje ambitne plany całek poszły się.. do lasu. Mało ważne. Nie wybieram się raczej do domu na ten weekend, jak i w sumie na prawie cały maj, ale cóż zrobić, akurat tak wypada. Juwenalia się zaczynają. Środa koncert, sobota koncert. Proszę cię pogodo, polepsz się chociaż na te dwa dni. Później juwe UEKu, noc muzeów. Troszkę się będzie działo. Ostatni weekend tego miesiąca prawdopodobnie spędzimy razem z B. w moim rodzinnym mieście. Ja u niego już byłam, teraz jego kolej być u mnie, ale to jeszcze wyjdzie w praniu, jak to będzie. Mimo wszystko czuję, że to będzie NASZ miesiąc.

wszystko i nic

Kobieca intuicja. Tak, to zdecydowanie był NASZ miesiąc. Pomijając drobne rzeczy od jakiegoś czasu naprawdę jest cudownie i oby było tak ja najdłużej. Za mną bardzo dobre półtora miesiąca. Trochę się podziało.. Przez Netia OFF Camera x2, wspólne sześć miesięcy, noc kinową, juwenalia, noc muzeów, wspólny wypad do Jaworzna (w tym Katowice i najlepsze na świecie lody istne!!), wspólne bieganko, domową pizze, dwudzieste urodziny po... no właśnie po? AŻ PO EGZAMINY. Tak drodzy państwo, sesja się zaczęła, a dokładniej rzecz ujmując zacznie się w poniedziałek, 19 czerwca. Jeden już za mną, mam nadzieję, że reszta również pójdzie tak gładko. A następnie upragnione "wolne"... które zwie się pracą, ale chce się mieć swojego grosza to trzeba robić. Ostatni tydzień sierpnia wyjazd z ziomkami moimi. Następnie wrzesień z B.
Większość wakacji będzie B. <3





just spring

Dzień dobry, cześć, dobry wieczór, witam? Zawsze te przywitania blogowe były dla mnie dziwne, nie wiem do końca czy powinnam to kontynuować, gdyż wyszłam z założenia, że chcę dalej pisać tego bloga, aby potem, w przyszłości mieć do czego wrócić, mieć cudowną pamiątkę. Chwile bywają ulotne, nie jesteśmy w stanie zapamiętać wszystkich sytuacji, które kiedykolwiek nas spotkały. Będę traktować tego bloga jako mój swoisty "pamiętnik", oczywiście bez większych szczegółów z życia prywatnego, gdyż jednak jest to jednak ogólnodostępna, publiczna strona.  Ostatni post z czerwca ojeeej, ja i ta moja motywacja nigdy nie przestaną mnie zaskakiwać. Czy coś się zmieniło? Oj zdecydowanie dużo, muszę przyznać, że moje życie odmieniło się o dosłownie 180 stopni. Studiuję, mieszkam już sama. Kraków miał zdecydowanie dużo więcej uroku, gdy się tutaj nie przebywało każdego dnia. Wiem, że na pewno teraz - gdy robi się coraz cieplej, będzie można się w końcu udać w jego zakamarki, trochę poznać &…