Przejdź do głównej zawartości

Jurata



Cześć! Jak niektórzy może wiedzą, między 30 kwietnia a 10 maja byłam nad morzem, a dokładnie w Juracie (praktycznie na samym cyplu). Łatwo zauważyć moją jakże dużą motywacje do pisania postów, nieważne, że dziś kończy nam się maj. Gdybyśmy mieli internet w apartamencie to pewnie pojawiałby się na bieżąco, ale przecież nie można mieć wszystkiego.
Odpoczynek, wyjazd uważam za bardzo udany, chwile spędzone z rodziną zawsze mocno mnie cieszą, gdyż na codzień niestety nie ma takiej możliwości. Jedyną rzeczą, która mnie zawiodła była.. POGODA, wiadomo, nad morzem nie ma co wyczekiwać na 20+ stopni szczególnie początkiem maja, lecz ilość deszczowych dni prawdopodobnie przebiła dni słoneczne. W 2014 r. mimo krótszego wyjazdu, pogoda bardziej nam sprzyjała, chodziliśmy wtedy praktycznie codziennie opalać się na plażę, czego nie można było dokonać tym razem. Oczywiście nie obyło się bez "skromnej" opalenizny, gdyż nasz balkon był usytuowany w bardzo dogodnym, zacisznym miejscu. Woda w Bałtyku była lodowata, ciężko było zamoczyć same stopy. O dziwo w jeden dzień można było nawet w spodenkach i zwykłej koszulce chodzić po plaży, a piasek w cale nie był zimny!


Komentarze

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

ripped jeans

Cześć!
Kompletny brak weny i motywacji na cokolwiek. Miałam dodać zdjęcia z wakacji, wyszło jak zwykle. Miałam się zająć fotografią, wyszło jak zwykle, meh.

Aktualny post też jest dość spóźniony, ale lepiej kiedyś niż nigdy.


mixed stuffs

Cześć!
Dzisiejszy post jest prawdziwym miksem paru różnych rzeczy, średnio związanych ze sobą. Stwierdziłam, że trzeba czasem odejść od głównego tematu bloga (coś tam z ubrań będzie oczywiście dzisiaj) - dziś bez OOTD! Prawdę mówiąc nie wybierałam się na żadne zdjęcia od czasu Krakowa, więc to pewnie też dlatego.
Wakacje rozpoczęły mi się niestety niezbyt korzystną pogodą - deszcz, zachmurzenie oraz temperatura często nieprzekraczająca nawet 20 stopni. Słabo. Na szczęście od wczoraj pogoda dopisuje (oby tak było dalej) i staram się korzystać z tego jak najbardziej się da. Dzisiaj pół dnia spędziłam nad wodą (mój strój - najlepszy hm'owski - wreszcie doczekał się premiery!)




Lecz teraz chodzę cały czas z różowymi policzkami - tak, nie używaj kremu dalej - i wmawiam sobie, że to zaraz zbrązowieje (raczej powinno tak być haha)! Na jutro mam raczej takie same plany.
Dodatkowo postawiłam sobie cel na tegoroczne wakacje, a mianowicie BIEGANIE! Za mną już (albo dopiero) 2 treningi! Nastę…

captivating

Cześć!
Od zakończenia roku szkolnego ciągle powtarzałam "wznowie bloga od czerwca, będzie po maturach, ładna pogoda, dużo wolnego czasu", czyż nie wyszło jak zwykle?
Sporo czasu mnie tutaj nie było, dużo zmian zawitało u mnie. Koniec liceum, matura, przeprowadzka i wiele innych. Nie ma się co usprawiedliwiać, jestem z natury chyba zbyt leniwą osobą, aby prowadzić takie rzeczy na bieżąco, niestety.
Mimo wszystko, mam plan, aby naprawdę zacząć rozwijać tego bloga, jak nie dla ludzi, to chociaż dla samej siebie, aby była to jakaś moja mini forma pamiętnika, mniej prywatnego rzecz jasna, ale jednak wyjątkowego ze względu na możliwość zobaczenia danych miejsc, sytuacji dzięki zdjęciom, a nie samym wyobrażeniom. Plany, plany, plany. Nie będę sobie nic obiecywać, zobaczymy jak będzie.

Coś z aktualności? Pół miesiąca temu zaczęłam wakacje! Najdłuższe, mam nadzieję, że również i najlepsze 4 miesięczne wolne! (Ale może jednak zrobię coś pożytecznego?)
Wczoraj miałam urodziny, z tej to…